Niedziela, 4 października, była wyjątkowo intensywna dla funkcjonariuszy Ekopatrolu. Strażnicy zostali wezwani do dwóch nietypowych interwencji, w których główną rolę zagrały zwierzęta w opałach.
Przeglądasz: straż miejska
Pozbycie się starych ram okiennych pod osiedlową wiatę śmietnikową miało być szybkim rozwiązaniem problemu po remoncie. Plan spalił jednak na panewce dzięki czujności jednego z mieszkańców i natychmiastowej reakcji straży miejskiej. Sprawca musiał od razu sprzątać bałagan, a z jego kieszeni ubyły pieniądze na mandat.
15 września 2026 roku weszło w życie nowe rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji (podpisane przez wiceministra Czesława Mroczka), które znacząco rozszerza katalog wykroczeń mandatowych dla straży miejskich i gminnych w całej Polsce. Nowe regulacje dają funkcjonariuszom narzędzia do szybszego egzekwowania prawa, co ma na celu odciążenie Policji oraz umożliwienie natychmiastowego kończenia interwencji na miejscu bez konieczności kierowania spraw do sądu.
Kilkanaście minut po północy w nocy z 28 na 29 lipca w okolicach Targu Rybnego doszło do incydentu z udziałem grupy osób. Jeden z mężczyzn postanowił bezmyślnie dać upust swojej energii i zaczął dewastować otoczenie.
Olsztyńscy strażnicy miejscy po raz kolejny musieli interweniować w sprawie porzuconych hulajnóg elektrycznych. Pojazdy, zamiast ułatwiać przemieszczanie się po mieście, stały się barierą dla pieszych i rowerzystów. Tym razem skończyło się bezkompromisowo – niesforne jednoślady trafiły na parking depozytowy.
Chęć niesienia pomocy dzikim zwierzętom bywa godna podziwu, ale bez odpowiedniego przygotowania może obrócić się przeciwko nam. Przekonał się o tym jeden z mieszkańców Olsztyna, który wieczorem wezwał służby do „ranej, młodej wydry”. Finał tej historii to niespodzianka gatunkowa i… pilna wizyta u lekarza.
Sprzedaż żywych zwierząt „z bagażnika” na targowiskach to nie tylko przeżytek, ale przede wszystkim złamanie prawa. Przekonał się o tym jeden ze sprzedawców na olsztyńskim pchlim targu, którego działalność przerwała zdecydowana interwencja straży miejskiej.
Kierowcy, którzy postanowili urządzić sobie dziki parking wzdłuż drogi prowadzącej do punktu wodowania łodzi, mocno pożałowali swojej decyzji. Weekendowa bezmyślność zakończyła się masowymi mandatami od olsztyńskich strażników miejskich. Służby przypominają: wjazd w tę strefę jest ściśle regulowany przepisami.
Mieszkańcy nie godzą się na dzikie wysypiska w swoim sąsiedztwie i coraz częściej biorą sprawy w swoje ręce. Przekonał się o tym kierowca, który postanowił pozbyć się zużytych części samochodowych, porzucając je przy ulicy Towarowej. Dzięki czujności jednego z obywateli oraz nowoczesnej technologii, sprawca nie uniknął odpowiedzialności.
W minioną niedzielę, 14 czerwca, na terenie dworca kolejowego doszło do interwencji, która poruszyła serca funkcjonariuszy. Służby mundurowe ruszyły na pomoc bezradnemu, rannemu zwierzęciu, które bez opieki błąkało się po stacji.