Niefortunny, a przede wszystkim niezwykle dangerous finał miał „rejs” dwóch mężczyzn po Jeziorze Ełckim. Nietrzeźwi amatorzy cudzej własności ukradli i uszkodzili jacht, po czym wyruszyli na wodę. Gdyby nie czujność świadków i natychmiastowa reakcja policyjnych wodniaków, ta historia mogła zakończyć się tragedią.
Przeglądasz: jezioro
Gwałtowna burza, porywisty wiatr i ulewa zaskoczyły żeglarzy płynących przez jezioro Seksty. W czwartkowy wieczór (6 sierpnia) około 100 metrów od brzegu przewróciły się i zatonęły cztery z pięciu łodzi. W wodzie znalazło się 37 osób, w tym aż 29 małoletnich. Dzięki sprawnie przeprowadzonej akcji i jednemu kluczowemu detalowi, nikt nie stracił życia.
Służby ratunkowe zakończyły poszukiwania 33-letniego mężczyzny, który zaginął nad jeziorem Kisajno. W niedzielny wieczór z dna zbiornika wyłowiono jego ciało. Okoliczności tego tragicznego zdarzenia są obecnie szczegółowo wyjażniane przez giżyckich śledczych.
Do dramatycznych scen doszło we wtorek na jeziorze Mamry w gminie Pozezdrze. Kompletnie pijany 47-latek sterował łodzią motorową, mając na pokładzie trójkę małych dzieci. W pewnym momencie mężczyzna stracił przytomność i zasnął. Sytuację uratowała przytomność umysłu najstarszego z dzieci, które zadzwoniło po pomoc.
Słoneczna pogoda i wysokie temperatury przyciągają nad wodę tłumy wypoczywających. Niestety, początek sezonu letniego przyniósł już pierwsze dramatyczne zdarzenie. W miniony weekend na Jeziorze Ełckim doszło do wypadku, który dla 15-letniego chłopca może mieć fatalne skutki. Chwila brawury zakończyła się interwencją śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Skok na dzikiej plaży i interwencja LPR Do zdarzenia doszło w niedzielę, 21 czerwca 2026 roku, na terenie tzw. starej plaży miejskiej w Ełku. Nastolatek spędzał wolny czas nad wodą w gronie swoich znajomych. W pewnym momencie chłopak wbiegł do jeziora i zdecydował się na skok „na główkę”. Miejsce, które wybrał, znajdowało się poza obszarem…
W nocy z piątku na sobotę (29/30 maja) na jeziorze Kalwa w gminie Pasym doszło do tragicznego wypadku. Zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło do służb ratunkowych w piątek około godziny 23:00. Przypadkowy świadek zauważył mężczyznę, który łowił ryby z łodzi, a następnie nagle wypadł z niej i zniknął pod powierzchnią wody.
Lokalne media pomogły w identyfikacji zwierzęcia, którego ciało zostało wyłowione z jeziora w Szczytnie. Do komendy zgłosiła się poruszona właścicielka czworonoga. Śledczy, pod nadzorem prokuratora, prowadzą intensywne czynności pod kątem uśmiercenia zwierzęcia ze szczególnym okrucieństwem.
Na jeziorze Juksty (powiat mrągowski) trwa dramatyczna walka z czasem. Od blisko dwóch godzin służby ratunkowe prowadzą intensywną akcję poszukiwawczą po tym, jak do wody wpadły cztery osoby. Z najnowszych informacji wynika, że powodem wypadku było wywrócenie się roweru wodnego.
W minioną sobotę chwile grozy przeżyli dwaj mężczyźni wędkujący na jeziorze Wielochowskim. W wyniku nagłego zdarzenia ich łódź wywróciła się, a następnie poszła na dno. Na miejsce natychmiast zadysponowano służby ratunkowe. Na szczęście tym razem historia zakończyła się happy endem.
Mimo błyskawicznej akcji służb ratunkowych i długiej reanimacji, nie udało się uratować życia mieszkańca gminy Ruciane-Nida. Mężczyzna wpadł do lodowatej wody zaledwie kilkadziesiąt metrów od brzegu.