To wiadomość, na którą czekali wszyscy kibice siatkówki na Warmii i Mazurach. Janek Hadrava, filar i kapitan Indykpolu AZS Olsztyn, związał się z klubem nową umową. Czeski atakujący, będący jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli drużyny, pozostanie w stolicy regionu na kolejne dwa sezony – aż do 2028 roku.
Symbol Olsztyna zostaje na dłużej
Dla Hadravy nadchodzące rozgrywki będą już siódmym sezonem spędzonym w biało-zielonych barwach. Od swojego debiutu w PlusLidze w 2016 roku, czeski siatkarz stał się nierozerwalną częścią historii klubu.
- Liczba spotkań: 170 meczów w barwach AZS-u.
- Ostatnie dwa sezony: 58 spotkań i imponujące 805 punktów (w tym 79 asów serwisowych i 84 bloki).
- Wyróżnienia: Aż sześciokrotny tytuł MVP w ostatnim czasie.
Powrót lidera z bogatym CV
Hadrava to zawodnik o światowej renomie. Po pierwszym czteroletnim pobycie w Olsztynie (2016–2020), zdobywał doświadczenie w najsilniejszych ligach Europy. W jego CV widnieją takie sukcesy jak:
- Mistrzostwo i Puchar Włoch z Cucine Lube Civitanova.
- Mistrzostwo Polski oraz finał Ligi Mistrzów z Jastrzębskim Węglem.
- Występy w tureckim Galatasaray Stambuł.
Po powrocie do Olsztyna w 2024 roku, naturalnym wyborem było powierzenie mu funkcji kapitana, którą sprawuje z wielkim autorytetem.
„Mam duży sentyment do tego miasta”
Sam zawodnik nie ukrywa, że decyzja o pozostaniu w klubie była podyktowana emocjami oraz wspólną wizją rozwoju zespołu.
– Mam duży sentyment do tego miasta oraz zespołu. Mam nadzieję, że będziemy walczyć o najwyższe cele. Rozmowy trwały krótko, szybko doszliśmy do porozumienia – przyznaje Janek Hadrava. – Mamy naprawdę dobrą grupę ludzi. Fakt, że większość zespołu zostaje na przyszły sezon, powinien przełożyć się na sukcesy.
Stabilizacja kluczem do sukcesu
Przedłużenie kontraktu z kapitanem to jasny sygnał, że Indykpol AZS Olsztyn stawia na stabilizację i budowę drużyny wokół sprawdzonych liderów. Przy wsparciu Sponsora Głównego – firmy Energa z Grupy ORLEN – „Zielona Armia” z Hadravą na czele zamierza w najbliższych latach realnie włączyć się do walki o najwyższe lokaty w PlusLidze.
Kibicom w hali Urania pozostaje tylko jedno: szykować gardła, bo ich ulubieniec przez kolejne lata będzie dostarczał im sportowych emocji na najwyższym poziomie!
źródło: Mat. prasowe



