To miał być wyrównany pojedynek o przodownictwo w tabeli, tymczasem kibice w Kętrzynie byli świadkami prawdziwego pokazu siły Stomilu Olsztyn. Podopieczni Michała Kraszewskiego od pierwszej do ostatniej minuty dyktowali warunki gry, rozbijając miejscową Granicę aż 5:0. Olsztynianie po siedmiu kolejkach pozostają bezbłędni i pewnie zmierzają po założone cele.
Piorunujący początek gości
Spotkanie ułożyło się po myśli Stomilu w sposób wymarzony. Już w 13. minucie gry goście wyszli na prowadzenie. Po dośrodkowaniu Filipa Wójcika z rzutu rożnego w polu karnym gospodarzy powstało ogromne zamieszanie. Z linii bramkowej piłkę nieudolnie próbował wybić były zawodnik Stomilu, Jakub Mosakowski, co przytomnie wykorzystał Piotr Jakubowski, pakując futbolówkę do siatki.
Miejscowi nie zdążyli jeszcze ochłonąć po utracie pierwszego gola, a trzy minuty później było już 2:0. Stanisław Hrebeń popisał się przepięknym uderzeniem, nie dając golkiperowi Granicy najmniejszych szans na skuteczną interwencję.
Dominacja po przerwie i przełamanie napastnika
Pierwszy kwadrans drugiej połowy przypieczętował losy meczu. W 56. minucie na 3:0 podwyższył młodzieżowiec Borys Smolić, zachowując najwięcej zimnej krwi i dobijając piłkę z bliskiej odległości.
Chwilę później ozdobą meczu popisał się Riku Iwamoto. Japończyk w sytuacji sam na sam wykazał się olbrzymim spokojem – sprytną zmyłką położył bramkarza Kętrzyna na ziemię i precyzyjnym strzałem tuż przy słupku umieścił piłkę w siatce. Wynik spotkania na 5:0 ustalił Szymon Królak.
Samodzielny lider ucieka stawce
Wygrana na trudnym terenie w Kętrzynie to jasny sygnał wysłany całemu piłkarskiemu regionowi. Po siedmiu kolejkach Stomil Olsztyn legitymuje się kompletem punktów i przewodzi w tabeli IV ligi. Zespół trenera Kraszewskiego powiększył swoją przewagę nad drugą Granicą Kętrzyn oraz Concordią Elbląg do pięciu „oczek”.
Granica Kętrzyn – Stomil Olsztyn 0:5 (0:2)
Bramki: 13′ Piotr Jakubowski, 16′ Stanisław Hrebeń, 56′ Borys Smolić, Riku Iwamoto, Szymon Królak.
