Nocny włamywacz z łomem w ręku i zniszczona centrala alarmowa – tak wyglądał bilans sierpniowego skoku na skup złomu w Ełku. Zuchwały plan 38-latka spalił jednak na panewce. Kryminalni tropili go aż do Suwałk, gdzie szybko trafił w ręce policji.
Do zdarzenia doszło pod osłoną nocy. Sprawca przy użyciu łomu siłowo pokonał zabezpieczenia i dostał się do pomieszczeń biurowych na terenie ełckiego skupu złomu. Z wnętrza ukradł gotówkę oraz inne wartościowe przedmioty. Zanim opuścił miejsce przestępstwa, postanowił utrudnić pracę śledczym i brutalnie wyrwał ze ściany elektroniczny panel systemu alarmowego. Pokrzywdzony właściciel oszacował straty na co najmniej 970 złotych.
Destrukcja sprzętu i ucieczka do innego miasta na nic się jednak nie zdały. Ełccy policjanci skrupulatnie przeanalizowali zebrane ślady i szybko ustalili tożsamość podejrzanego. Trop wiódł do Suwałk, gdzie mężczyzna obecnie przebywał. Tam też doszło do jego zatrzymania.
38-latek usłyszał już zarzut kradzieży z włamaniem. Ponieważ nie był to jego pierwszy konflikt z prawem i działał w warunkach recydywy, grożące mu konsekwencje są wyjątkowo surowe. Prokurator zastosował wobec niego dozór policyjny, a za powrót na przestępczą ścieżkę grozi mu teraz nawet do 15 lat pozbawienia wolności.
źródło: KPP Ełk
