Mogłoby się wydawać, że rejon szpitala przy ulicy Jagiellońskiej w Olsztynie to miejsce, gdzie pomocy szukają wyłącznie ludzie. We wtorek, 19 maja, okazało się jednak, że profesjonalnej opieki medycznej pilnie potrzebował… niezwykły skrzydlaty pacjent.
Wszystko zaczęło się od czujności jednego z przechodniów. W okolicach szpitala zauważył on sowę, której zachowanie daleko odbiegało od normy. Zamiast kryć się w koronach drzew lub polować, osłabiony i wyraźnie chory ptak siedział bezradnie na ziemi. Zgłoszenie natychmiast trafiło do dyżurnego Straży Miejskiej.
Misja: Ekopatrol
Na miejsce niezwłocznie zadysponowano Ekopatrol – specjalną sekcję strażników, którzy codzienne mundury potrafią zamienić na sprzęt do ratowania dzikich zwierząt.
”W takich sytuacjach liczy się czas, ale i ogromna delikatność. Sowa, nawet chora i osłabiona, to wciąż drapieżnik, który w stresie może próbować się bronić. Z kolei dla samego ptaka kontakt z człowiekiem to potężny szok” – tłumaczą strażnicy.
Akcja odłowienia rzadkiego gościa przebiegła sprawnie i bezgotówkowo dla zdrowia ptaka. Funkcjonariusze bezpiecznie zabezpieczyli sowę, która – jak się okazało – pilnie wymagała fachowej diagnozy.
Skrzydlaty pacjent w dobrych rękach
Olsztyńscy strażnicy nie zakończyli jednak swojej misji na samym odłowieniu. Sowa natychmiast została przetransportowana do Ośrodka Rehabilitacji Ptaków Dzikich Fundacji Albatros w Bukwałdzie. To właśnie tam, pod okiem najlepszych specjalistów od ptasiej medycyny, przechodzi teraz badania i kurację.
Gdy tylko nocny łowca odzyska pełnię sił i dawny wigor, zostanie wypuszczony na wolność, by znów patrolować olsztyńskie lasy i parki.
źródło: Straż Miejska w Olsztynie
