Środa, 20 maja 2026 roku, z pewnością na długo zapadnie w pamięć uczniom i pracownikom Szkoły Podstawowej nr 12 w Olsztynie. Zamiast standardowego dzwonka na lekcję, przed godziną 11:00 na terenie placówki rozegrały się sceny rodem z filmu przygodowego. Na szkolnym boisku doszło do awaryjnego lądowania balonu na ogrzane powietrze.
Nagła zmiana planów
O nietypowym gościu dyżurnego Straży Miejskiej poinformowała dyrekcja szkoły. Na miejsce natychmiast zadysponowano patrol strażników. Jak się okazało, pilot statku powietrznego musiał podjąć błyskawiczną decyzję o przerwaniu podróży.
Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że lot rozpoczął się w Wójtowie, a celem podróży miało być Barczewo. Plany pokrzyżowała jednak kapryśna aura.
Dlaczego pilot lądował w mieście?
Powodem awaryjnego lądowania była nagła i niespodziewana zmiana kierunku oraz siły wiatru. Pilot, szukając dogodnego i przede wszystkim bezpiecznego miejsca do posadzenia maszyny, zdecydował się na wykorzystanie otwartej przestrzeni na terenie SP 12.
Służby w akcji
Strażnicy miejscy zabezpieczyli rejon lądowania, dbając o to, aby nikt z gapiów nie podszedł zbyt blisko konstrukcji. Na miejsce wezwano również patrol policji, który przejął sprawę i przeprowadził dalsze czynności wyjaśniające to zdarzenie.
Najważniejsze: brak poszkodowanych
Choć sytuacja wyglądała groźnie i z pewnością wywołała spore poruszenie wśród szkolnej społeczności, cała historia ma szczęśliwy finał.
- Wszyscy uczestnicy podniebnej podróży wylądowali cali i zdrowi.
- Na miejscu nie była potrzebna pomoc medyczna.
- Nie odnotowano również żadnych strat materialnych na terenie szkoły.
źródło: Straż Miejska w Olsztynie
